„Jak to? Kanapki nie z łososiem?” O branży IT w Polsce, testowaniu oprogramowania oraz tworzeniu narzędzia open source

„Jak to? Kanapki nie z łososiem?” O branży IT w Polsce, testowaniu oprogramowania oraz tworzeniu narzędzia open source

Marcin Grzejszczak od 13 lat pracuje w IT, z czego 7 lat w firmie VMWare, gdzie robi opensourcowe biblioteki. 

Poza tym, Marcin napisał dwie książki o narzędziach i praktykach dla przeprowadzenia testów, robi szkolenia i występuje na różnych konferencjach w Polsce i zagranicą.

— Na czym polega Twoja praca w VMWare?

Współtworzę bibliotekę, która nazywa się Spring Cloud, a kontrybuuję do Spring Framework oraz Spring Boot. Zajmuję się też śledzeniem rozproszonym, czyli „distributed tracing”. Zagadnienie to ma coraz większą liczbę użytkowników.  

— Napisałeś dwie książki. Dla kogo? 

„Mockito Instant” napisałem, kiedy byłem bardzo młody. Jedno z wydawnictw się odezwało, czy bym napisał książkę. Z szeregiem rzeczy, które stworzyłem w pierwszej książce, potem się nie zgadzałem, ale człowiek, który się nie rozwija, nie zmienia swojego zdania. 

Z drugiej książki „Mockito Cookbook” jestem bardziej zadowolony. 

Samo Mockito to narzędzie do testowania. Z doświadczeniem doszedłem do wniosku, że dobra znajomość narzędzia jest ważna, ale nie tak ważna, jak znajomość pewnych konceptów. Czyli ktoś, kto weźmie moją książkę „Mockito Cookbook” nauczy się przede wszystkim testować. Szczegółem implementacyjnym jest, że testować będzie przy użyciu narzędzia Mockito. 

Osoba, która nie zna Javy, bo programuje tylko w .NET, też znajdzie dla siebie coś w tej książce, bo przede wszystkim opisuje ona jak testować.

— Napisałeś te książki 9 lat temu. Czy one nadal są aktualne?

Co do pewnych konceptów — nie zmieniło się wiele. Natomiast samo narzędzie bardzo się rozwinęło. Niektóre rzeczy, które w samym Mockito nie były wykonalne wtedy, teraz są możliwe. Na przykład, zaślepianie wywołań metod statycznych w Javie. Ktoś może powiedzieć, że raczej nie powinno się takiego kodu pisać, natomiast nie byłbym tutaj tak zdecydowany w swoich sądach.

Bardzo mnie irytuje, gdy ktoś przychodzi i mówi „co to jest w ogóle, panie kochany? To jest tragicznie napisane”. A to jest tak napisane, jak ktoś umiał, kiedy to pisał i dał wówczas z siebie wszystko. Zachowajmy odrobinę umiaru. Z drugiej strony biorąc jeszcze raz jako przykład wywołania metod statycznych, może to sugerować problemy ze sposobem w jaki aplikacja została napisana. I wtedy jak 9 lat temu było trudno średniotestowalny kod przetestować, teraz jest dużo łatwiej, jednak fakt, że kod nadal jest napisany w “średni” sposób pozostał. Co do fundamentów uważam, że ta książka jest nadal aktualna. 

— Jakie robisz szkolenia i dla kogo?

Robię szkolenia dla zagranicy i w Polsce. W Polsce wraz z Olgą Maciaszek-Szarmą oraz Maćkiem Aniserowiczem zrobiliśmy szkolenie, które się nazywa smart testing. Szkolenie dotyczy testów. Robię też warsztaty online: jedne dotyczą spring clouda, kolejne będą dotyczyć też testów.

— W jakim momencie zdecydowałeś, że chcesz dzielić się swoją wiedzą? 

Zawsze miałem ochotę to robić. Pierwszy wykład zrobiłem w 2014 roku.


Od samego początku lubiłem czytać dokumentacje, po czym robić dla zespołu jakiś mikro wykład i opowiadać, czego się nauczyłem. 

— Do udziału w konferencjach jako prelegent sam się zgłaszasz? 

W zdecydowanej większości ja się zgłaszam. Dostaję też sporo zaproszeń, ale nie zawsze mam możliwość uczestniczyć we wszystkich, muszę wybierać.

— Czy istnieją jakieś bariery w poszukiwaniu pracy dla programisty w Polsce?

Przykład z życia: mój znajomy przebranżowił się, był historykiem, nawet pracował w jakimś muzeum. Po czym został pracownikiem fizycznym, później postanowił zrobić szkolenie, taki boot camp javovy. I teraz jest testerem oprogramowania. Nie musi już pracować na noce. Jest bardzo dobrze wynagradzany, ludzie są z niego zadowoleni. 

Mam jeszcze jednego kolegę, który w szkole zawsze był dużo lepszy ode mnie z matematyki. Został anglistą, potem przebranżowił się w programistę Javy. 

Jedyny problem jest taki, że zawsze ciężko mieć ten pierwszy punkt zaczepienia: stażu lub pierwszej pracy.

— Jakie są wady i zalety życia w Polsce dla osoby z branży technologicznej?

To co mi się bardzo nie podoba, że jestem wynagradzany za lokalne pieniądze tylko dlatego, że mieszkam w Polsce, chociaż pracuję w firmie amerykańskiej. 

Gdybym miał zarobki osoby zarabiającej w US czy Francji, to miałbym kilkukrotnie wyższą pensję. (np.jedna globalna firma proponowała mi wielokrotnie większe wynagrodzenie, gdybym tylko przeprowadził się z Polski). 

Poza tym czasami w Polsce mam wrażenie, że tylko przez to, że ktoś jest w IT, to już mu się wydaje, że wszyscy muszą mu usługiwać. Słyszałem już takie marudzenie jak “Jak to, jest jeden rodzaj kawy w firmie?” albo “Nie ma kanapek z łososiem?”

— A nie chciałeś przeprowadzić się do innego kraju?

Pracowałem we Francji przez pół roku. W tej chwili kolejna wyprowadzka nie wchodzi grę, jednak nie wykluczam jej w przyszłości.

Avatar
Sty 27
“Certyfikacje zawodowe dzisiaj to jak prawo jazdy”: o pracy inżyniera oraz certyfikowanego architekta Microsoft
Paweł Pławiak — architekt rozwiązań Cloud, MCT & MCE, wykładowca akademicki i opiekun studiów na kierunkach chmury obliczeniowej w WIT. CEO w CBSG Polska.
Kwi 19
Wygraj Sony Playstation 5 za wypełnienie ankiety wynagrodzeń
Cześć! DOU kończy pół roku i z tej okazji rozdajemy prezenty. 6 tygodni — 6 nagród. Główną nagrodą jest Sony Playstation 5, które rozlosujemy 9 czerwca.
8
Gru 26
“To nie jest tak, że za granicą zatrudniają tylko seniorów, a w Polsce juniorów”. Full-stack developerka o pracy i życiu w Anglii, Holandii, Niemczech i Hiszpanii

Ta strona używa plików cookie, aby zapewnić Ci lepsze wrażenia podczas przeglądania.

Dowiedz się więcej o tym, jak używamy plików cookie i jak zmienić preferencje dotyczące plików cookie w naszej Polityka plików cookie.

Zmień ustawienia
Zapisz Akceptuj wszystkie cookies