Europejski Parlament przyjął pierwsze przepisy dotyczące regulacji AI

Europejski Parlament przyjął pierwsze przepisy dotyczące regulacji AI

Szybki rozwój sztucznej inteligencji, a zwłaszcza najnowsza aktywność związana z ChatGPT w ostatnim czasie skłoniły światowych prawodawców do pochylenia się nad przepisami, które pomogą kontrolować prawnie tę technologię i ograniczą próby jej niewłaściwego wykorzystywania.

Unia Europejska — jako pierwsza na świecie — wprowadza prawo mające na celu uregulowanie sztucznej inteligencji. Parlament Europejski chce m.in. zakazać masowej inwigilacji z wykorzystaniem AI, a także ujednolicić zasady funkcjonowania i korzystania z popularnego ChatGPT. Co jeszcze zawierają przepisy i w jaki sposób mają chronić Europejczyków? Odpowiada na te oraz inne pytania w podcaście „Raport o stanie świata” specjalista ds. regulacji sztucznej inteligencji i nowych technologii w Fundacji Panoptykon Filip Konopczyński.

Ostateczne wersja, przyjęta przez Europejski Parlament, zawiera następujące ważne punkty.

„Twórcy takich modeli jak ChatGPT, ale też inne firmy, wykorzystujące AI, będą musiały: 

  • Takie systemy zarejestrować w bazie, prowadzonej przez Komisję Europejską.
  • Aby pomyślnie móc zarejestrować taki system w Europie, powinny spełniać szereg kryteriów, dotyczących danych, na których taki model będzie trenowany. I również, czy dane zostały pozyskane w sposób legalny. Dane o ludziach w takiej bazie nie powinny doprowadzać do dyskryminacji i wprowadzać w błąd.
  • Także będzie trzeba dowieść, że dane w modelu nie naruszają praw autorskich. 
  • Trzeba również wykazać zużycie energii. Jest to pięta achillesowa dużych modeli językowych, ponieważ wykorzystują ogromną ilość energii. 
  • W przypadku aplikacji zajdzie obowiązek poinformowania użytkownika, że wchodzimy w interakcje z chatbotem.

W połowie czerwca do ustawy zostały przyjęte przepisy dotyczące praw człowieka w tej ustawie, mówi Filip Konopczyński, który bezpośrednio je inicjował.

„Udało się wprowadzić nowe zakazy dla technologii szczególnie niebezpieczne i nie chodzi tylko o inwigilację w czasie rzeczywistym.

Udało się wprowadzić mechanizm obowiązkowy dla podmiotów, które wdrażają takie systemy. Mechanizm szacowania wpływu na ludzkie prawa podstawowe. Na przykład, jeżeli instytucja publiczna będzie chciała wprowadzić system, który będzie analizował stan faktyczny, albo brał pod uwagę sytuację prawną, to musi przeprowadzić analizę w kierunku wpływu tego systemu na inne osoby. 

To będzie dotyczyło nie tylko instytucji publicznych, ale też systemu AI, który będzie decydował o zatrudnieniu czy zwolnieniu, przyjęciu do szkoły bądź usunięciu z placówki edukacyjnej.

Jeszcze jedna poprawka, którą udało się wprowadzić do ustawy, przyjętej przez parlament to prawo do skargi. Jeśli urząd czy prywatna firma wykorzysta system AI, żeby podjąć wobec nas decyzje, te decyzje dotkną jakichś naszych praw podstawowych, będziemy mogli złożyć skargę do urzędu.”

Zdaniem specjalisty, przyjęta przez Parlament Europejski treść aktu zapewni lepszą ochronę praw i wolności aniżeli zaproponowała to Komisja Europejska w pierwotnym .projekcie opublikowanym w 2021 r.

Projekt ustawy ma zostać opublikowany do końca br.


Avatar
Mar 11, 2025

Akcje Tesli spadły o 15% – największy jednodniowy spadek od 2020 roku

Tesla przeżyła najgorszy dzień handlowy od ponad czterech lat, gdy w poniedziałek jej akcje spadły o 15% z powodu rosnących obaw o spowolnienie popytu na samochody elektryczne firmy. To załamanie jest kontynuacją trudnego 2025 roku dla Tesli, która od początku roku straciła już 45% swojej wartości, informuje Bloomberg.
0
Sie 21

Duolingo stawia na strategię „AI-first” mimo krytyki użytkowników

CEO Duolingo, Luis von Ahn, odniósł się do fali krytyki, jaka pojawiła się po ogłoszeniu, że firma będzie działać w modelu „AI-first”. Decyzja wywołała obawy wśród użytkowników, którzy zarzucali aplikacji odejście od ludzkiego podejścia do nauki języków
0
Lip 11

Rezygnacja z Google — nowy trend

Wielu z nas wciąż pamięta czasy, gdy Google nazywano „korporacją dobra”, dzięki dewizie Don’t be evil, która była częścią kodeksu etyki firmy. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Google, podobnie jak inni giganci technologiczni z grupy FAANG, są oskarżani o nadużywanie zaufania użytkowników, inwigilację i naruszanie prywatności. Niektórzy mogliby wręcz powiedzieć, że ten, kto walczył ze smokiem, sam się nim stał.
0

Ta strona używa plików cookie, aby zapewnić Ci lepsze wrażenia podczas przeglądania.

Dowiedz się więcej o tym, jak używamy plików cookie i jak zmienić preferencje dotyczące plików cookie w naszej Polityka plików cookie.

Zmień ustawienia
Zapisz Akceptuj wszystkie cookies